Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełko. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 lutego 2018

Mitenki dla Synowej



Porobiło się, oj porobiło :) Życie pędzi naprzód i tylko my się nie starzejemy ;D
Cztery miesiące temu Junior spotkał Miłość Swego Życia i tym sposobem nasza rodzina powiększyła się o Synową – wprawdzie nieoficjalną, ale jednak ;) Tak się fantastycznie składa, że Synowa, oczywiście oprócz wielu innych zalet, posiada królika „typa w typie angory”. I dostarczyła mi 25g króliczego puchu…
Następnego dnia Junior pokazał mi zdjęcie mitenek, znalezione gdzieś na fb, i zadał kluczowe dla sprawy pytanie: „Da się?”.

No co ma się nie dać; pewnie, że się da! Kto, jak nie my ;)



ocieplacze na nadgarstki sowy

Dane techniczne:
Włóczka: Gazzal Baby Cotton, 60% bawełna, 40% akryl
Szydełko: 4 i 2,5
Czas: weekend ;)


PS. Synowa nosi!

środa, 31 stycznia 2018

Uniwersalne krzyżyki



Podobno nic w przyrodzie nie ginie, tylko zmienia właściciela. Miesiąc temu miałam przygotowany tekst o uniwersalnych krzyżykach, ale jak przyszło co do czego, czyli konkretnie do publikacji, to wsiąkł. I mimo intensywnych trzydniowych poszukiwań nie odnalazł się. Pozostawiam Szanownych Czytelników (i siebie) z pytaniem: u kogo zatem się odnajdzie? Ta niewiedza jest trochę przerażająca, o jeśli tą osobą będzie np. mój Szef? ;) Tu można pociągnąć temat i przywołać prawa Murphy’ego, ale nie o tym chciałam…
Chciałam o uniwersalnych krzyżykach. Bo jest tak, że chyba niemal każdy wzór czy motyw opisany krzyżykami, obojętnie w jakiej technice: tkania, drutowania, szydełkowania czy haftu, da się w miarę swobodnie przełożyć na pozostałe. Uwielbiam tą wielowymiarowość sztuki rękodzielniczej :) Wszystko można łączyć i dzielić zarazem.
I bardzo się cieszę, że jako tako daję sobie radę z wszystkimi czterema sposobami wykorzystania krzyżyków :)
Tak jak planowałam, do utkanego w grudniu zielono-zielonego szala, który zaprezentowany został dumnie w inaugurującym rok 2018 wpisie, zrobiłam czapkę.
Najpierw z wzoru tkackiego wyekstrahowałam motyw na czapkę.



Czapkę zrobiłam na drutach, ale sam motyw został wyszyty :)


A dla urozmaicenia i podkreślenia nawiązania kolorystycznego do szala, brzeg czapki zrobiłam brioszką.

tkany szal

Tylko zima znów gdzieś zaginęła w całej akcji :D

Na pocieszenie śpiąca słodkim snem niewiniątka Bestia.

czwartek, 21 grudnia 2017

Dyndałki


Ot, taki kaprys przedświąteczny.


Przyjmijmy, że są to sikorki ;) Znakomicie pochłaniają resztki włóczek.







Kiedy dziś zawisły na oknie razem z bombeczkami, zrobiło się jakoś bardziej kolorowo i świątecznie :)




Wzór na ptaszki można znaleźć tutaj.

poniedziałek, 16 maja 2016

Etui na czytnik, czyli skarpetka dla Kindelka




W ramach powrotu do uczestniczenia w życiu kulturalnym (określenie potoczne jest mniej kwieciste) zaopatrzyliśmy się niedawno w czytnik e-booków. Bez okładki oczywiście, bo po co ;) W związku z tym zaistniała konieczność popełnienia jakowejś.
Wiem, że najlepsze są twarde okładki, chroniące nie tylko ekran, ale i samo urządzenie. Ale co tam. Od kilku lat używam szydełkowych skarpet na dwa telefony komórkowe i sprawdzają się one bez zarzutu (telefony też, choć służbowy to porażka). Czasem wyprać tylko trzeba (tym razem chodzi tylko o skarpety), bo mają bardzo praktyczne, jasne kolory ;)
Poszłam więc tym samym tropem, chwyciłam szydełko, nieśmiertelną Aniluxową Bawełnę w kolorze czarnym i powstało takie cóś.
skarpeta na czytnik
Dla umajenia dodałam dwa elementy „african flower” z resztek w różnych kolorach. Skarpeta na czytnik z racji większych rozmiarów jest mniej praktyczna niż te na telefony; czytnik jest trudniej włożyć. Okładki z klapką na pewno sprawdzają się zdecydowanie lepiej jeśli chodzi o dostęp do urządzenia w różnych warunkach czytelniczych. Ale moja jest niepowtarzalna :P
skarpeta na czytnik
Miłego tygodnia :)

czwartek, 10 marca 2016

Kurczaki - znów święta...



Ostatnie dwa miesiące minęły nam pod znakiem katarów, przeziębień, zapaleń oskrzeli i jelitówek występujących w różnych konfiguracjach personalnych. Mam nadzieję, że wraz z wychorowaniem się Małego (lat 12, 162 cm wzrostu), ten etap zostanie już definitywnie zakończony i nareszcie będzie można pomyśleć o nadchodzących świętach. Czas najwyższy, bo wiosna już do nas zawitała.
Wraz z nią pojawiło się również szemrane towarzystwo.
ozdoby wielkanoc rękodzieło
ozdoby wielkanoc rękodzieło
Gęby ma cokolwiek podejrzane.
Nóżki nieco krzywe.
 A ogony zawinięte jak precelki.


Towarzystwo wykluło się z bawełny według wzoru Dropsa z kilkoma modyfikacjami genetycznymi. Aby wygląd miało przyzwoity, dorobiłam mu kuperki. Dzięki temu nie będzie gorszyć wysypującym się wypełnieniem z resztek włóczki.
I jeszcze kilka fotek.

szydełkowy kurczak
I to na tyle :)

Lepiej późno niż później

Haaaloooo? Zagląda tu ktoś jeszcze? Przerwa w blogowaniu była całkiem zacna, ale wygląda na to, że już się skończyła ;) To lecimy :D  ...