Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szycie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szycie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 września 2019

Zagryź zęby matko i szyj z dziećmi swymi

W styczniu 2/3 moich dzieci zadeklarowało w szkole uszycie szmacianej laleczki w ramach projektu UNICEF Wszystkie kolory świata.
Dwa razy nie trzeba mi było tego powtarzać. Choć czasu zawsze jest zbyt mało i tysiąc innych spraw do ogarnięcia, to tak naprawdę bardzo lubię takie wspólne akcje z chłopakami. Zwykle rozsiadamy się w takich sytuacjach swobodnie na podłodze, rozkładamy cały potrzebny majdan, podejmowane są decyzje, robione demonstracje, pierwsze próby i w końcu - konkretne działania. Spędzamy razem czas, nawet dobrze się bawiąc, a do tego - co jest bezcenne - chłopki nabywają nowe, przydatne umiejętności, niekoniecznie typowe dla dorastających facetów ;) Tym razem zgodnie z wykrojem wycięli co należy, sfastrygowali, uszyli sami (!) na maszynie, wypchali oraz ubrali gotową lalkę. Pękłam z dumy!






Tym bardziej, że pomysły na ubrania były całkowicie autorskie: Mumia - super prosta w wykonaniu (bez szycia), ale niezwykle realistyczna (te wygnicia ;D)

UNICEF doll

oraz Batman wymagający naprawdę wiele wysiłku, czasu i szycia.


Lalka unicef

niedziela, 22 stycznia 2017

Z poczwarki w motyla, czyli co wynikło z overshota




Z mojego pierwszego overshota powstała prześliczna torebka. Ta spektakularna przemiana to zasługa
koleżanek – Moniki i Ani.
Najpierw ogląd ogólny (zdjęcia pochodzą z profilu Moniki).


A teraz szczegóły, które budzą mój szczery zachwyt. I absolutnie nie mam tu na myśli mojego overshota, choć też jest ładny ;P













Ta perfekcyjnie uszyta piękność odleci do kogoś mi bliskiego…

środa, 23 grudnia 2015

Idą Święta!


W tym roku postanowiłam popełnić ozdoby świąteczne. Od razu uprzedzam, że nie jestem mistrzem szycia ;) Za materiał posłużyły wprawki, które pokazywałam w poprzednim wpisie.
 Wzięłam nożyczki i dokonałam aktu wandalizmu, a w zasadzie chyba masochizmu.
Moje umiejętności krawieckie szybko zweryfikowały asortyment powstałych ozdób. Z księżyca powstał banan…
  Z choinki coś, co (może) przypomina dzwoneczek…
Jedynie serduszka po uszyciu nadal przypominają serduszka.
ozdoby świąteczne handmade
 ozdoby świąteczne handmade
Trafiły do moich koleżanek z pracy :)

A skoro o pracy mowa... Idąc dziś do roboty dokonałam odkrycia. Wprawdzie było jeszcze ciemno i byłam zakręcona (wiadomo - urzędnik bez kawy z rana nie funkcjonuje), ale wzrok mnie nie mylił. Przed moją firmą stoi Stajenka. A w niej…
Tak :D Po lewej, nieco w głębi, kołowrotek!
Może to znak? ;)

Zatem Wesołych, spokoju i szczęśliwości wszelakiej!

Lepiej późno niż później

Haaaloooo? Zagląda tu ktoś jeszcze? Przerwa w blogowaniu była całkiem zacna, ale wygląda na to, że już się skończyła ;) To lecimy :D  ...