W styczniu 2/3 moich dzieci zadeklarowało w szkole uszycie szmacianej laleczki w ramach projektu UNICEF Wszystkie kolory świata.
Dwa razy nie trzeba mi było tego powtarzać. Choć czasu zawsze jest zbyt mało i tysiąc innych spraw do ogarnięcia, to tak naprawdę bardzo lubię takie wspólne akcje z chłopakami. Zwykle rozsiadamy się w takich sytuacjach swobodnie na podłodze, rozkładamy cały potrzebny majdan, podejmowane są decyzje, robione demonstracje, pierwsze próby i w końcu - konkretne działania. Spędzamy razem czas, nawet dobrze się bawiąc, a do tego - co jest bezcenne - chłopki nabywają nowe, przydatne umiejętności, niekoniecznie typowe dla dorastających facetów ;) Tym razem zgodnie z wykrojem wycięli co należy, sfastrygowali, uszyli sami (!) na maszynie, wypchali oraz ubrali gotową lalkę. Pękłam z dumy!
Tym bardziej, że pomysły na ubrania były całkowicie autorskie: Mumia - super prosta w wykonaniu (bez szycia), ale niezwykle realistyczna (te wygnicia ;D)
oraz Batman wymagający naprawdę wiele wysiłku, czasu i szycia.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szycie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szycie. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 8 września 2019
niedziela, 22 stycznia 2017
Z poczwarki w motyla, czyli co wynikło z overshota
Z mojego pierwszego overshota powstała prześliczna torebka. Ta spektakularna przemiana
to zasługa
koleżanek – Moniki i Ani.
koleżanek – Moniki i Ani.
Najpierw ogląd ogólny (zdjęcia pochodzą z profilu Moniki).
A teraz szczegóły, które budzą mój szczery zachwyt. I absolutnie nie mam tu na myśli mojego overshota, choć też jest ładny ;P
Ta perfekcyjnie uszyta piękność odleci do kogoś mi bliskiego…
środa, 23 grudnia 2015
Idą Święta!
W
tym roku postanowiłam popełnić ozdoby świąteczne. Od razu uprzedzam, że
nie jestem mistrzem szycia ;) Za materiał posłużyły wprawki, które pokazywałam
w poprzednim wpisie.
Wzięłam nożyczki i dokonałam aktu wandalizmu, a w zasadzie
chyba masochizmu.
Moje
umiejętności krawieckie szybko zweryfikowały asortyment powstałych ozdób. Z
księżyca powstał banan…
Z
choinki coś, co (może) przypomina dzwoneczek…
Jedynie
serduszka po uszyciu nadal przypominają serduszka.
Trafiły do moich koleżanek z pracy :)
A skoro o pracy mowa... Idąc
dziś do roboty dokonałam odkrycia. Wprawdzie było jeszcze ciemno i byłam zakręcona (wiadomo - urzędnik bez kawy z rana nie funkcjonuje), ale wzrok mnie nie mylił. Przed
moją firmą stoi Stajenka. A w niej…
Tak
:D Po lewej, nieco w głębi, kołowrotek!
Może to znak? ;)
Zatem Wesołych, spokoju i szczęśliwości wszelakiej!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Lepiej późno niż później
Haaaloooo? Zagląda tu ktoś jeszcze? Przerwa w blogowaniu była całkiem zacna, ale wygląda na to, że już się skończyła ;) To lecimy :D ...
-
W styczniu 2/3 moich dzieci zadeklarowało w szkole uszycie szmacianej laleczki w ramach projektu UNICEF Wszystkie kolory świata. Dwa razy n...
-
Wełna wyschła, przyszła więc pora na jej zgręplowanie. Zanim puściłam w ruch koła gręplarki, rozluźniłam w palcach poszczególne pasma. Prz...
-
Haaaloooo? Zagląda tu ktoś jeszcze? Przerwa w blogowaniu była całkiem zacna, ale wygląda na to, że już się skończyła ;) To lecimy :D ...
















