Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aksamitka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aksamitka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 stycznia 2021

Lepiej późno niż później

Haaaloooo? Zagląda tu ktoś jeszcze?

Przerwa w blogowaniu była całkiem zacna, ale wygląda na to, że już się skończyła ;)

To lecimy :D

 

Na pierwszy ogień moja ostatnia tkanina – lniany szal. Wyczekany, wychuchany, upichcony po ośmiokroć z różnym ziołem. W kolorach, którymi podzieliła się z nim Matka Natura: z galasów dębowych, kory kruszyny, aksamitki, wrotyczu, rumianu barwierskiego i trzciny. Jest dość cienki, ale za to ogromny – w razie potrzeby można się nim przyjemnie otulić, ale równie dobrze tylko lekko na siebie narzucić.

Pracowałam nad nim kilka miesięcy.

Matka w pędzie

Tkany ręcznie



 

len szal

tkany szal


czwartek, 6 sierpnia 2015

Tagetes, czyli aksamitka

Lato w pełni (uffff...) i w ogródku zaczęły kwitnąć aksamitki. Lubię te kwiaty z kilku powodów. Przede wszystkim dlatego, że jako jedne z niewielu roślin doskonale znoszą byle jaką glebę (czyli dokładnie taką jaką mam w ogródku) oraz suszę. A przy tym kwitną jak oszalałe. Wiele źródeł podaje też, że mają też właściwości fitosanitarne. Zwalczają nicienie glebowe, pasożytujące na roślinach, np. truskawkach. Ich zapach odstrasza szkodliwe owady.  Co roku aksamitki zajmują więc u mnie należne im miejsce... na warzywniku. A co :)


W tym roku, po raz pierwszy, sprawdziły się również w roli materiału do barwienia wełny. Aksamitki barwią wełnę na kolor pomarańczowożółty, choć znalazłam też w sieci relacje z farbowania, gdzie efektem były raczej oliwki. Czyli jak zwykle w przypadku farbowania naturalnego spektrum jest spore ;) W każdym razie kolor uzyskany z aksamitek uważany jest za dość odporny na działanie światła i pranie. Jeszcze jedna, niezwykle istotna, zaleta. Do farbowania można używać materiału świeżego (taki był u mnie) lub suszonego.
Farbowałam gotową włóczkę o składzie 100% wełny. Cztery motki 50g/100m. W roli towarzyszy aksamitek wystąpiły: wrotycz, rumian barwierski oraz liście czarnego bzu.








włóczka ręcznie farbowana



włóczka ręcznie farbowana

Niestety dość trudne było uchwycenie właściwych barw... Najlepiej oddaje kolory ostatnie zdjęcie. W rzeczywistości są bardziej ciepłe, nieco bardziej żółte. Jak aksamitki.




A zapach można polubić. Naprawdę.

Lepiej późno niż później

Haaaloooo? Zagląda tu ktoś jeszcze? Przerwa w blogowaniu była całkiem zacna, ale wygląda na to, że już się skończyła ;) To lecimy :D  ...