środa, 23 grudnia 2015

Idą Święta!


W tym roku postanowiłam popełnić ozdoby świąteczne. Od razu uprzedzam, że nie jestem mistrzem szycia ;) Za materiał posłużyły wprawki, które pokazywałam w poprzednim wpisie.
 Wzięłam nożyczki i dokonałam aktu wandalizmu, a w zasadzie chyba masochizmu.
Moje umiejętności krawieckie szybko zweryfikowały asortyment powstałych ozdób. Z księżyca powstał banan…
  Z choinki coś, co (może) przypomina dzwoneczek…
Jedynie serduszka po uszyciu nadal przypominają serduszka.
ozdoby świąteczne handmade
 ozdoby świąteczne handmade
Trafiły do moich koleżanek z pracy :)

A skoro o pracy mowa... Idąc dziś do roboty dokonałam odkrycia. Wprawdzie było jeszcze ciemno i byłam zakręcona (wiadomo - urzędnik bez kawy z rana nie funkcjonuje), ale wzrok mnie nie mylił. Przed moją firmą stoi Stajenka. A w niej…
Tak :D Po lewej, nieco w głębi, kołowrotek!
Może to znak? ;)

Zatem Wesołych, spokoju i szczęśliwości wszelakiej!

sobota, 5 grudnia 2015

Ćwiczenia, czyli powrót do krosna

Już zapomniałam, jak to jest tkać coś innego niż dywaniki. Najwyższy czas, żeby poćwiczyć ;)

 

niedziela, 22 listopada 2015

Szarzyzna



Ostatnimi czasy zrobiło się u mnie jakby bardziej szaro… I stan ten nie jest bynajmniej związany z porą roku i wynikającymi z niej okolicznościami przyrody. Ale do rzeczy ;)

Tytułowa szarzyzna to czapka dla Juniora, będąca hybrydą psa z owcą, konkretnie naszej Bestii z „lokalną” czarnogłówką. Uczucia Juniora do Bestii są tak gorące, że w początkowej wersji miały być skarpetki ;) Bestię można podejrzeć tutaj. Nasz pies ma umaszczenie czarne z niewielką domieszką białego (taki short border collie – skrócony border collie ;D), jednak podszerstek jest szary. I jest go bardzo dużo, co w przypadku planów prząśniczych stanowi niewątpliwą zaletę. W przypadku planów utrzymania podłogi w czystości już niekoniecznie ;). Sierść i wełnę przepuściłam kilka razy przez gręplarkę, uprzędłam podwójną nitkę, i wrzuciłam na druty nr 8. Czapka została przetestowana podczas ostatnich wichur i okazało się, że świetnie chroni przed wiatrem. O wiele lepiej niż czapka zrobiona z samej czarnogłówki, czyli ewidentnie „wiatrochronność” to zasługa psiej sierści. Wygląda na to, że Junior nie będzie tej zimy chorował (o ile będzie czapkę nosił ;)



Udzierg z dołu zdjęcia to otulacz, który zaczął powstawać w sierpniu, według wzoru Lara’s Cowl, z wełny owiec Św. Jakuba uprzędzionej metodą navajo, również na drutach nr 8. Lekko podgryza, ale damy radę :)

owca Św. Jakuba, wełna
owca Św. Jakuba, wełna

Teraz pozostaje jedynie czekać na zimę…

sobota, 7 listopada 2015

Cuda, cuda, czyli wystawa pokonkursowa 17 Ogólnopolskiego Przeglądu Amatorskiej Tkaniny Unikatowej

Dziś (tak, dziś ;) ) odwiedziłam sąsiednie i niezwykle zaprzyjaźnione z moim miasto - Bydgoszcz. Celem wycieczki było Muzeum Okręgowe im. Leona Wyczółkowskiego, a konkretnie wystawa pokonkursowa 17 Ogólnopolskiego Przeglądu Amatorskiej Tkaniny Unikatowej. O konkursie i wystawie można poczytać na stronie Muzeum.
Na dwie godziny znalazłam się w tkackim raju :) Tkaniny są cudowne, na wysokim poziomie (moim zdaniem oczywiście). Wszystkim autorom należą się wyrazy ogromnego uznania.
Poniżej Szanowni Czytelnicy znajdą "krótką" fotorelację z wycieczki. Niemniej jednak zdecydowanie polecam osobiste obejrzenie wystawy. Warto przyjrzeć się pracom z bliska, podejrzeć technikę, użyte materiały...Wrażenia bezcenne, naprawdę.
Niestety z przyczyn technicznych nie jestem w stanie zamieścić zdjęć wszystkich prac. Mam też nadzieję, że właściwie przyporządkowałam autorów prac do tkanin ;)
To lecimy ;)
Tkacki raj.
Ciąg dalszy.
Od lewej: Gwiazdka oraz Drzewo życia - Kazimiera Makowska, Lipsk.
Elementy stroju ludowego z Podlasia - Zofia Jówko, Hrud.
Dywan - Teresa Pryzmont, Wasilówka (nagroda główna).
Od lewej: Pasieka oraz Rajskie drzewa - Alicja Kochanowska, Janów (nagroda). Zwierza - Teresa Pryzmont, Wasilówka (nagroda główna).
Zgodności i przeciwności - praca zbiorowa Pań tkających w pracowniach (instruktor Ewa Kamińska).
Owocowa impresja - Galina Błazejewska, Gorawina.
Jezioro osobliwości - Silva Robak, Zielona Góra.
Kresy - Halina Stankowska, Zielona Góra.
Od góry: Spacer w czasie odpływu oraz Przebudzenie wiosny - roztopy - WTZ Instytutu Psychiatrii i Neurologii Warszawa (nagroda).
Sabotnik - Danuta Danes-Dzikiewicz, Jabłonna.
Od góry: Inspiracje - Elżbieta Zielińska, Łomianki. Maki oraz Torebki - Zofia Dolecka-Obrzut, Hrubieszów. Esy floresy - Ewa Gall, Warszawa.
Melancholia - Helena Dolisz, Kołobrzeg.
Jesień w Quebecu - Bożena Balik, Piaseczno (nagroda).
Od lewej, góra: Moje podróże - Lucyna Michnowicz, Zielona Góra. Dół: Kapela klezmarska - Krystyna Maklakiewicz, Olsztyn. Po prawej, góra: Maki - Urszula Pułczyńska, Kraków. Dół: Wulkan - Lena Krzysztofowicz, Warszawa.
Kolekcja agatów - Anna Brożek, Zielona Góra (nagroda główna).
Tajemnica starych drzew - Maria Mikuta, Zielona Góra.
Od lewej, góra: Lilie - Krystyna Kurgan, Olsztyn. Dół: Tu mieszka Bóg - Jadwiga Bogucka, Poznań. Po prawej, góra: Kolory mojego miasta - Irena Solska, Zielona Góra. Dół: Pocztówka z Rzymu - Marek Urbański, Bydgoszcz.
Od lewej: Wg Gaudiego - Wiesława Szlachtowicz, Olsztyn. Wg Wyczółkowskiego - Urszula Serafińska, Olsztyn.
Od góry: Inspiracje Magdy I oraz Inspiracje Magdy II - Elżbieta Fedor, Olsztyn.
Afrykańskie ptaki - Jolanta Hołowieńko, Warszawa.
Tryptyk Zaułek - Beata Kalotka, Toruń (nagroda).
Od góry: Zimowe przemyślenia - Danuta Bolek, Warszawa. Tatry - Barbara Delakowicz, Warszawa. Drzewa - Ewa Raczyńska, Warszawa.
Polana - Krystyna Linder-Kopiecka, Latchorzew (nagroda).

:)