czwartek, 29 stycznia 2015

Beza z Jagodą


Dawno, dawno temu… no może nie aż tak dawno… spotkałam na swojej drodze dwie owieczki o wdzięcznych (i jakże pobudzających apetyt ;) imionach Beza i Jagoda.
Beza i Jagoda nie mają udokumentowanego pochodzenia, ale na moje oko założyć można, że Beza to owieczka w typie świniarki, a Jagoda – wrzosówki. Ich, a w zasadzie nasza wspólna, historia potoczyła się tak:

Beza i Jagódka. Łatwo połapać się, która jest która ;)
O, jakby troszkę ich ubyło...
Mniam, mniam :)
Wyszło słoneczko
Hmmm, jak to podpisać?
Się dzieje ;)
 W podsumowaniu wygląda to następująco: Beza – 1 402 m/706 g; Jagoda – 1 371 m/865 g.
Owce mają do dyspozycji bardzo duży teren, więc runo było naprawdę mało zanieczyszczone. Przebierało się je rewelacyjnie. Runo Jagódki było bardzo tłuste, „pociło” się nawet po wypraniu podczas czesania na szczotkach. Po uprzędzeniu nić była nawet przyjemna w dotyku, ale po wypraniu pokazała swoje prawdziwe, szorstkie oblicze. Ale i tak to Beza wygrała tę konkurencję :)

Na koniec trochę autoreklamy, ale przynajmniej w nawiązaniu kolorystycznym do tematu ;) Zamówiłam naszywki :D (tutaj).

Naszywki matki ;)
Po maratonie przędzenia chyba nadszedł czas, aby przeprosić się z krosnem. Mam już pewien pomysł... oczywiście na dywanik :D

czwartek, 1 stycznia 2015

Alpaka



runo alpaki

Nareszcie skończyłam. Nie, nie całą. Czarną.
W kwietniu lub maju pewien miły Znajomy bardzo mnie zaskoczył. Zupełnie bez uprzedzenia przyniósł mi cały worek alpaczego runa. Okazało się, że w worku jest runo w czterech kolorach: brązowym, ciemnej czekolady, beżowym (przypomina wypłowiałego lwa) i czarnym.
Przebieranie szło mi wyjątkowo mozolnie. Porównując efekty do upływu czasu wyszła raczej nędzna wydajność ;) Do tej pory przebrałam, wyprałam i uprzędłam beżową (dużo wcześniej) oraz czarną. Brązowa jest „w połowie”, a ciemna czekolada nie ruszona. Ale mamy właściwy moment na postanowienia noworoczne :)

przędza, przędzenie alpaki

Od lewej: 33,8m/13g; 112m/27g; 127m/31g; 149m/38g; 146,9m/48g; 139m/39g; 139m/43g; 117m/38g; 263,9m/67g; 69m/55g. Oraz krzyżówka alpaki z Bestią 57m/58g.


Oto Bestia :) Patrzymy za koszyczek ;)

Junior kocha Bestię do tego stopnia, że zażyczył sobie skarpetek lub rękawiczek z jej sierści. Zawsze sceptycznie podchodziłam do przerabiania psiej sierści, ale stwierdziłam, że w końcu nie ja będę TO nosić. W ramach eksperymentu uprzędłam takiego mixa. Wyszedł całkiem fajnie, bardziej puchaty niż sama alpaka (ale też Bestia ma dużo podszerstka). Materiał do przędzenia jak każdy inny. Co ciekawe, ze wszystkich motków Bestia z uwagą obwąchuje tylko swój :)

przędzenie alpaki

przędzenie alpaki